Od 3 tygodni prawie nie widuje się z mężem - 2 tyg. poligonu, tydzień ćwiczeń.... no ale służba nie drużba. No więc co robić w jesienne wieczory? - dziergać, dziergać, dziergać. Moja mała była chora (w sumie dalej jest) więc nie chodziła do przedszkola, siedziałyśmy w domu we dwie. O wyprawie po włóczkę nie było mowy. Postanowiłam pozbyć się resztek włóczek. Wzór i kolorystyka siedziały mi w głowie już dawno. Miałam mnóstwo resztek wszystkich szarych odcieni Kotka. Wzór prościutki. Robiła w sumie 3 wieczory (do późna, bo skoro w sypialni nie ma się do kogo przytulić....:) ) Dzisiaj zrobiłyśmy sesję :) Oto wyniki :)
Chusta jest duża... naprawdę - 2m/1m :) I w tym jej czar. Można tak się zamotać, omotać, że ludzia pod nią prawie nie widać :) Wzór jest bardzo niciożerny - chusta waży pół kilograma :) Wczoraj stwierdziłam, że nie mam do niej czapki, zabrałam się za robotę i już praktycznie jestem na finiszu.
Może rok temu, na amerykańskim ebuy zobaczyłam czapki zwierzaki (m.in sowy) - teraz już powszechnie znany wzór. Postanowiłam zrobić taką małej - myszkę (takie było życzenie). Już praktycznie skończona, nosa i wąsów tylko brak. Zdjęcia wkrótce.
A, i mam małą gratkę :) Nie wiem, czy znacie te albumy w Picassa, jeśli nie to proszę :) https://plus.google.com/photos/108787527566750888768/albums?banner=pwa&gpsrc=pwrd1 bardzo dużo różności.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wzór na chustę na szydełku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wzór na chustę na szydełku. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 20 listopada 2012
środa, 12 września 2012
nie pisze, ale dziergam :)
Jak w tytule :) Już nie wiem za co się złapać. 2 tygodnie temu dostałam zamówienie na bolerko-ponczo-kamizelkę (bo nie wiem jak to nazwać - przyjmijmy, że narzutka). A więc rzeczona narzutka była tworem fabrycznym wykonanym z grubych akrylowych nici (kolor ciemny brąz). Pani chciała identyczna, ale cieńszą. Dostałam włóczkę. No i zaczęły się problemy. Włóczka była pochodzenia chyba jeszcze NRD-owskiego, ale piękna. Kolor mlecznej czekolady, bukle (jak to się pisze??). Wyszło fajnie, ale z małym aleee. Nici, które były wprost cudowne po praniu już wyrobione(no bo włóczka leciwa i zakurzona) poprostu się "zeszmaciły". Narzutka deczko się rozciągnęła (dzięki Bogu wcześniej przeszyłam brzegi maszyną ściegiem zygzakowym, bo wyciągnęła by się do kolan). Dziwne niciii. Wyszło w miarę ok, jednak ja nie byłam zadowolona (Pani tak). Nie zrobiłam zdjęcia :(, ale mam fotkę w trakcie pracy, więc pokazuje ten twór).
Kartka jest formatu A4. Narzutkę zrobiłam na okrągłych drutach (50 cm hahaha), ostatni rząd to 800 oczek :) Pomysł fajny, ale proponuje dawać grubsze nici :) Moze ktoś się pokusi... :)
A teraz mój przedszkolak w rubby :) Zdjęcie zrobione przed pierwszym wyjściem do przedszkola. Tak jak pisałam, modelka buntuje się przed pozowaniem :)
Robię jednocześnie parę rzeczy. Chustę (narazie stop, bo nici zabrakło), oraz jeszcze letnią ażurową bluzeczkę. Chusta - Rozetti, bluzeczka - Sonatka.
Dla zainteresowanych podaje schemat wzoru z bluzki i chusty. Ten bluzeczkowy pochodzi z ksiązki 1000 splotów.. pewnie dla każdej z Was znanej, chusta (prościutka) z gazetki.
A i zaczęłam jeszcze kamizelkę dla mamy. Ot, taka prosta na 3 guziki, wzór warkoczowy... ale tam jeszcze nie ma czego pokazywać. Zapraszam do komentowania :)
Kartka jest formatu A4. Narzutkę zrobiłam na okrągłych drutach (50 cm hahaha), ostatni rząd to 800 oczek :) Pomysł fajny, ale proponuje dawać grubsze nici :) Moze ktoś się pokusi... :)
A teraz mój przedszkolak w rubby :) Zdjęcie zrobione przed pierwszym wyjściem do przedszkola. Tak jak pisałam, modelka buntuje się przed pozowaniem :)
Robię jednocześnie parę rzeczy. Chustę (narazie stop, bo nici zabrakło), oraz jeszcze letnią ażurową bluzeczkę. Chusta - Rozetti, bluzeczka - Sonatka.
Dla zainteresowanych podaje schemat wzoru z bluzki i chusty. Ten bluzeczkowy pochodzi z ksiązki 1000 splotów.. pewnie dla każdej z Was znanej, chusta (prościutka) z gazetki.
A i zaczęłam jeszcze kamizelkę dla mamy. Ot, taka prosta na 3 guziki, wzór warkoczowy... ale tam jeszcze nie ma czego pokazywać. Zapraszam do komentowania :)
piątek, 30 grudnia 2011
Chusta szydełkowa - akryl.
Chusta - akryl. Poszły prawie 3 motki, z czego ten 3 prawie w połowie na frędzle.
Te ostatnie to wstęp do kolczyków sutache :) Za tydzień mam wesele brata. Mam małą czarną, więc te kolczyki będą idealnie pasowały. Maja byc długie, ale jednocześnie lekkie. Na zdjęciu wyglądają dosc masywnie, ale to tylko złudzenie optyczne - ja mam małe dłonie :) Dzisiaj wieczorem te małe cuda jeszcze urosną :)
Te ostatnie to wstęp do kolczyków sutache :) Za tydzień mam wesele brata. Mam małą czarną, więc te kolczyki będą idealnie pasowały. Maja byc długie, ale jednocześnie lekkie. Na zdjęciu wyglądają dosc masywnie, ale to tylko złudzenie optyczne - ja mam małe dłonie :) Dzisiaj wieczorem te małe cuda jeszcze urosną :)
prezenty gwiazdkowe
Podziwiam panie opętane manią robótek ręcznych, które mimo rodziny, pracy maja czas na pisanie na blogach :) Ja nie mam kiedy :) W tym roku ustalilismy z Mikołajem, ze prezenty będą 100% ręcznie robione. I tak od początku listopada do świąt powstały:
Brakuje jeszcze etui do telefonu - zapomniałam zrobic fotki.
Brakuje jeszcze etui do telefonu - zapomniałam zrobic fotki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





