Nie lubię robić czapek. Sobie tak, ale innym - horror. A to za cienka, a to za wysoka .... no ale obiecałam mamie, więc zrobiłam. Włóczka - jakaś mieszanka wełny w kolorze czekolady - cudowny :) Nie miałam pomysłu, więc zrobiłam szydełkowo-drutową (identyczną zrobiłam sobie, tyle że nie ma od środka wkładu na drutach). Czapka jest mega ciepła.
Szara - jest cienka. Ja nie lubie grubych czap, ot taka tylko by trochę głowę przykryła.
A teraz myszka/zwierz dla Lenki.
Czapkę podszyję jeszcze polarkiem, ale to po weekendzie. Na sobotę i niedzielę jadę na uczelnie. Do zawodu historyka dorzucę nauczanie elementarne. Zaczęłam podyplomówkę. Już nie mogę się doczekać :) :) :)
Czapka na szydełku to prosta sprawa. Nie trzeba szukać przepisu. Wystarczy wybrać wzór szydełkowy, wyliczyć oczka łańcuszka na obwód, i robić do góry na około. Gdy czapka jest już wystarczająco głęboka, igłą z nitką marszczymy górę i zszywamy... i mamy czapkę. Czas wykonania 1 wieczór :) Nie lubię czapek "modelowanych", takich idealnie dopasowanych. Może dlatego, że moja głowa jest z tyłu lekko płaska :) :) :) a taka czapka to podkreśla :)